Medycyna i zdrowie, nr 1/2009

Powitaj wiosnę zdrową skórą

Gdy za oknem śnieg, mróz i wiatr, łatwo nie tylko o przeziębienia, ale także o odmrożenia i wysuszenia skóry. Przed wychłodzeniem w okresie zimy chroniliśmy więc ciało warstwami ciepłej odzieży, tylko niczym nie osłonięta skóra twarzy pozostawała wobec zimy bezbronna. Wystawiana na działanie zimna, smagana na przemian wiatrem i ciepłem kaloryferów, wielokrotnie w ciągu dnia przekraczała granice dwóch stref klimatycznych: arktycznej i pustynnej.

Taki wytrzymałościowy trening zdecydowanie nie służy naszej skórze. Efekty widoczne są szczególnie wiosną, gdy bardziej niż kiedykolwiek zależy nam by skóra wyglądała zdrowo i świeżo, tym bardziej, że wkrótce będzie narażona na działanie silnych promieni słonecznych czy też słonej morskiej wody. Wszak wkrótce wakacje.

ABC skóry

Największymi wrogami skóry w zimie są wahania temperatur, suche powietrze i niska wilgotność. Powodują one większe parowanie wody z naskórka. Gdy temperatura na zewnątrz spada poniżej zera słabną naturalne mechanizmy obronne skóry. Gruczoły łojowe wolniej wydzielają substancje nawilżające, a naczynia krwionośne gwałtownie się zwężają. Pozbawiona warstwy ochronnej lipidów skóra traci wilgoć i błyskawicznie się odwadnia. Naskórek staje się szorstki i wrażliwy na kontakt z wodą i mydłem. Poprzez obkurczone naczynia mniej substancji odżywczych trafia do komórek, dlatego skóra wydaje się poszarzała i zmęczona. Skóra to doskonały, żywy, czujący, elastyczny i nieprzemakalny pokrowiec. Jej dobra kondycja zależy przede wszystkim od zdolności do gromadzenia i zatrzymywania wody czyli nawilżenia. Brak wody jest głównym powodem przedwczesnego starzenia się skóry. Każda cera potrzebuje wody, niezależnie, czy jest sucha jak Sahara, czy wymaga ciągłego matowienia. Zanim wydasz fortunę na reklamowany cud najnowszej, przeciwzmarszczkowej generacji, zacznij od prostego sposobu - daj się jej napić. Najskuteczniej a zarazem najprościej nawilżymy skórę pijąc duże ilości płynów (zwłaszcza nie gazowanych} i odpowiednio się odżywiając. Dieta bogata w soczyste owoce i warzywa z dodatkiem wysokogatunkowych olejów np. oliwy z oliwek, jest korzystna nie tylko dla zdrowia, ale także dla urody. Skóra to „ekran” na którym zobaczyć możemy to wszystko co dzieję się w naszym wnętrzu. Każde zaniedbanie, którego dopuścimy się dla naszego zdrowia natychmiast uwydatni się na powierzchni skóry. Skóra pokazuje nie tylko brak wody ale także wytknie nam błędy dietetyczne, ilość nieprzespanych nocy i wypalonych papierosów. Urozmaicone pełnowartościowe posiłki są dla skóry źródłem budulca, energii oraz potrzebnych do przebiegu procesu wzrostu i regeneracji witamin i minerałów. Dobrze skomponowana dieta powinna zawierać włókna roślinne niezbędne w procesie oczyszczania organizmu z nieczystości. Większość zabiegów kosmetycznych nie sięga swoim działaniem dalej niż warstwa zrogowaciałej warstwy naskórka. Procesy nawilżania skóry i odżywiania toczą się na poziomie głębszych ich warstw, które bezpośrednio zależą od sprawnej przemiany materii. Zanim rozpoczniemy program kosmetycznej regeneracji skóry dobrze mieć za sobą etap wstępnego oczyszczania.

 

Podskórna hydraulika

Skóra z łatwością magazynuje wodę dostarczaną organizmowi wraz z pokarmem. Im głębiej, tym więcej wilgoci znajduje się w tkankach. Różnice w nawilżeniu kolejnych warstw skóry, wymuszają migrację wody od mocno nawilżonej tkanki podskórnej do suchej warstwy rogowej naskórka. Od jego szczelności zależy, ile wilgoci wyparuje na zewnątrz. Skóra ulega odwodnieniu, gdy w organizmie pojawi się deficyt wody (dużo wydalamy, mało pijemy), wówczas jej zapas ze skóry właściwej zamiast do naskórka trafia do spragnionych wody narządów. Naskórek jako pierwszy ponosi konsekwencje odwodnienia. Jeżeli straci 2-3% wody ( z 10% jaki gromadzi), natychmiast nam to zasygnalizuje swoim wyglądem. Niski poziom wilgotności powoduje zakłócenia w funkcjonowaniu skóry na wszystkich jej poziomach. W skórze właściwej ulegają degeneracji struktury kolagenu i elastyny. Skóra wiotczeje i pokrywa się siateczką zmarszczek. Na powierzchni, skóra matowieje, naskórek się łuszczy i reaguje bolesnym ściągnięciem po kontakcie z wodą i mydłem. W efekcie skóra zaczyna się starzeć szybciej od swojej metryki. Odwodnionej skory, wbrew obiegowej opinii nie można napoić np. kąpiąc się w wannie. Zbyt długa kąpiel w cieplej wodzie z pachnąca pianką, szczególnie w chłodne, zimowe wieczory, jest niewątpliwie przyjemnością, ale skórze nie służy. Woda i detergenty rozmiękczają naskórek i usuwają z jego powierzchni substancje ochronne zatrzymujące parowanie wody. Przez uszkodzoną skórę ucieka nie tylko wilgoć, która co dopiero wniknęła, ale również ta magazynowana w głębszych warstwach. W rezultacie już kilka minut po wyjściu z wanny, skóra bywa bardziej wysuszona niż przed kąpielą. Przesuszonej skórze często brakuje nie tyle wody, co pomagających ją zatrzymać lipidów, tworzących na powierzchni naskórka wodno-tłuszczowy, ochronny płaszcz. Tworzą go lipidy powstające w gruczołach łojowych oraz produkowane przez komórki naskórka ceramidy i kwasy tłuszczowe. Chronią one skórę przed działaniem czynników środowiska: słońcem, wiatrem, zmiennymi temperaturami, dymem tytoniowym, wodą i detergentami. Zbyt długie wystawianie skóry na ich działanie niszczy płaszcz ochronny i w efekcie skóra przestaje się bronić. Traci wilgotność, więdnie, wysycha i szybciej się starzeje.

 

Pielęgnacja skóry odwodnionej i suchej

Wybór odpowiedniego kosmetyku wcale nie jest łatwy. Podobnie jak nie można nawilżyć ciała w kąpieli, również woda zawarta w preparatach pielęgnujących nie wiele zdziała. Już po dziesięciu minutach na skórze nie pozostaje żaden ślad po nawilżaniu. Dobry preparat nawilża, nie dlatego, że zawiera wodę, ale dlatego, że zawiera substancje utrudniające jej ucieczkę ze skóry (natłuszczanie) lub wiąże wilgoć, dzięki swoim właściwościom higroskopijnym (hydratacja). Dobre efekty nawilżania dają jedynie kosmetyki działające kompleksowo, których składniki idealnie ze sobą współpracują. Kosmetyki takie nie ingerują w naturalne procesy zachodzące w skórze, a przeciwnie działają zgodnie z mechanizmami fizjologicznymi i je wzmacniają. Skórze można przywrócić wilgotność poprzez pokrycie jej naturalną substancją filmogenną, która nie wchłania się w naskórku, lecz pozostaje na skórze w postaci cienkiej warstwy powstrzymującej utratę wody. Do substancji naśladujących funkcje płaszcza wodno-tłuszczowego, należą najstarsze znane ludzkości kosmetyki - oleje roślinne (otrzymywane z owoców, nasion i kiełków). Szczególnie cenione w kosmetyce są naturalne oleje o wysokiej zawartości NNKT (nazywane witaminą F). Biooleje (oleje tłoczone na zimno) posiadają nie tylko wartość odżywczą (spożywczą), ale stosowane na skórę jako kosmetyk lub dodawane do kosmetyków, nadają im właściwości natłuszczające, wygładzające i odżywcze. Szczególnie wart polecenia jest olej z owoców rokitnika, o pięknej pomarańczowej barwie. Nadaje skórze niezwykły, ciepły i zdrowy koloryt, lecz nie to jest jego główna zaletą. Olej rokitnikowy potrafi usunąć wiele śladów, jakie zima zapisała na skórze. Dzięki dużej zawartości beta karotenu, witaminy E, C, stymuluje komórki skóry do szybkiej regeneracji. Likwiduje efekty nadmiernego opalania w solarium: przesuszenia, i łuszczenia skóry oraz łagodzi uczulenia, leczy obrzęki, zapalenia i podnosi sprężystość włókien podporowych. Od dawna znana jest również nawilżająca właściwość aloesu. Galaretowaty miąższ z liści aloesu jest idealnym biokosmetykiem dla przesuszonej, wrażliwej i cierpiącej skóry. Zawiera substancje, które bez problemu pokonują barierę naskórka, regulują pH skóry i jednocześnie dostarczają jej wilgoci. Zawarte w aloesie enzymy pomagają usuwać martwy, zrogowaciały naskórek i wspierają procesy naprawcze. Za ten naturalny, delikatny peeling, skóra będzie ci wdzięczna. Maseczka aloesowa głęboko i dokładnie oczyszcza skórę, nawilża ją, odżywia i przywraca jej młodzieńczy wygląd. O tej roślinie warto pamiętać również w okresie letnim, gdy zdarzy nam się zbyt długo korzystać ze słonecznych kąpieli. Aloes, dostępny w formie kosmetyków oraz suplementów diety w postaci soku oraz żelu z miąższu, doskonale bowiem ukoi i zregeneruje podrażniony naskórek.

 

G.C.