Medycyna i zdrowie, nr 3/2006

Wróg publiczny nr 1

Śmiertelne zagrożenie. Nie ma osoby, która nie słyszałaby o ptasiej grypie.

Każde medium masowego przekazu od wielu miesięcy przekazuje wiadomości o pojawiających się nowych zakażeniach. Informacje o ptasiej grypie niejednokrotnie stanowią główny temat ogólnopolskich serwisów informacyjnych. W całym kraju panuje atmosfera paniki i strachu, którą pogłębiają coraz to nowe doniesienia. Wiele uznanych autorytetów świata nauki apeluje o zachowanie spokoju, jednocześnie nawołując do przestrzegania podstawowych zasad higieny. Niewskazane są przede wszystkim wszelkie kontakty z martwymi i chorymi ptakami. Mając na uwadze aktualność tematu, warto dowiedzieć się czegoś więcej o patogenach, które wywołują nie tylko ptasią grypę, ale i wiele innych niebezpiecznych chorób. Tymi szczególnie groźnymi czynnikami chorobotwórczymi są wirusy.

 

Trujący jad

Słowo virus w dosłownym tłumaczeniu z języka łacińskiego oznacza truciznę, jad, mazistą, gęstą, trującą substancję. Wirusy nie potrafią namnażać się poza żywymi organizmami, do własnego powielania się, koniecznie muszą wniknąć do komórek gospodarza. Namnażanie ich zawsze zachodzi kosztem zakażonego organizmu. Wirusy to bezkomórkowe, pasożytnicze formy życia, pozbawione własnego metabolizmu. Ich cząsteczka nie posiada struktury komórkowej. Poprzez swoją budowę i zachowanie wykazują cechy zarówno organizmów żywych, jak i materii nieożywionej. Często określa się je „tworami organicznymi”. Naukowcy nie są zgodni, co do tego czy wirusy są żywe, czy też po prostu są chemicznym układem, zdolnym do powielania się.

 

Gotowanie pokarmów zabija wirusy

Wielkość wirusów waha się w granicach od 20 do 300 nanometrów, w zależności od ich rodzaju. Zdolne są one do zakażenia nie tylko organizmów roślinnych i zwierzęcych, ale także mogą infekować bakterie. Wirusy są wszędobylskie i niewrażliwe na działanie niskich temperatur. Można je latami przechowywać zamrożone w ciekłym azocie (-196° C). Zdecydowanie gorzej znoszą wysokie temperatury, dlatego gotując potrawy jednocześnie chronimy się przed zakażeniem wirusem. Praktycznie, ryzyko infekcji po zjedzeniu gotowanych posiłków wynosi zero. Na całej kuli ziemskiej jest bardzo dużo różnych rodzajów wirusów. Całkowita ich masa przewyższa łączną wagę wszystkich żyjących ludzi. Na szczęście tylko niektóre wirusy zagrażają zdrowiu i życiu człowieka, a większość ich zjadliwych form traci zdolności zakażania w temperaturze powyżej 60o C. Oczywiście są wyjątki od tej reguły, np. wirus zapalenia wątroby typu B, jest zdolny przetrwać w temperaturze 60o C nawet przez 12 godzin.

 

Zakażenie wirusem to jeszcze nie choroba

Wirus, aby się powielać, musi wniknąć do żywej komórki gospodarza i wykorzystać jego materiał genetyczny do budowy własnych kopii. W jego interesie nie leży szybkie zabicie zainfekowanego organizmu, ani też znaczne ograniczenie liczebności jego gatunku. Wykorzystuje on materię i energię zawartą w komórce gospodarza do własnych potrzeb. Im dłużej żyje organizm żywiciela, tym lepiej dla wirusa, gdyż umożliwia mu to swobodne bytowanie w jego ciele. Proces wtargnięcia wirusa do żywego organizmu i rozwój zakażenia przebiega w kilu etapach. Początkowo wirus przylega do określonej komórki żywiciela. Po związaniu się z błoną komórkową cały wirus lub jego rdzeń (w zależności od typu patogena) wnika do środka komórki. W jej wnętrzu dochodzi do powielania kopii wirusa, a następnie do ich dojrzewania. Gotowe wirusy są już zdolne do opuszczenia wnętrza komórki, doprowadzając często do jej rozpadu, a następnie zakażają kolejne komórki. Niektóre wirusy potrafią przetrwać w organizmie człowieka nie wywołując żadnych widocznych oznak chorobowych nawet przez długie lata, z taką sytuacją mamy do czynienia u wielu nosicieli wirusa HIV. Istnieje znaczna różnica między zakażeniem, a choroba wirusową. Nie każde wtargnięcie wirusa do organizmu człowieka kończy się stanem chorobowym. Z częścią zakażeń doskonale radzi sobie układ odpornościowy, nie dopuszczając do szkodliwej działalności patogenów. Z chorobą wirusową mamy do czynienie dopiero, jeżeli wystąpią jej objawy kliniczne. Mogą one pojawić się nawet po kilku latach od zakażenia. Zazwyczaj, jeżeli wirusy namnażają się w nabłonkach układu oddechowego i pokarmowego, wtedy objawy chorobowe występują szybko. Inaczej jest, gdy wirus namnąża się w ośrodkowym układzie nerwowym, w tym wypadu okres ten może trwać nawet kilka lat.

 

Wirusy szczególnie groźne dla dzieci i osób starszych

Szczególnie narażone na zakażenia wirusowe są osoby, których układ odpornościowy nie funkcjonuje prawidłowo. Ryzyko zachorowania znacznie wzrasta u osób starszych, niemowląt, małych dzieci i przewlekle chorych. Same objawy chorobowe również mogą pojawić się dopiero w specyficznych warunkach. Okresowe osłabienie układu immunologicznego, depresja, zmęczenie, brak snu powodują, że na wargach wielu osób pojawia się opryszczka. Wirus ją wywołujący bytował wcześniej w organizmie w utajeniu, ponieważ układ odpornościowy funkcjonował prawidłowo, nie były widoczne objawy choroby. Osłabienie organizmu spowodowało wzmożoną aktywność wirusów opryszczki i pojawienie się charakterystycznych pęcherzy w okolicy ust. Patogen ten, jak i wirusy odry czy różyczki, jest szczególnie niebezpieczny dla płodu. Posiada on zdolność do przenikania przez błony płodowe z ustroju matki do komórek nienarodzonego dziecka. Wirusy opryszczki mogą uszkadzać płód, a nawet doprowadzić do jego obumarcia. Do zakażenia dziecka może dojść również w czasie porodu lub karmienia piersią.

 

Grypa a przeziębienie to nie to samo

Grypę wywołuje Myxovirus influenzae, który ma kulisty kształt i składa się z nici kwasu RNA, otoczonego płaszczem białkowo-lipidowym. Po wniknięciu do organizmu wirus ten atakuje komórki, w których powiela się, powodując ich rozpad. Atakuje on najczęściej komórki nabłonkowe układu oddechowego, jednak znane są szczepy zdolne infekować również nabłonek przewodu pokarmowego. W tym wypadku mamy do czynienia z grypą żołądkową, której często towarzyszą mdłości, wymioty i ostra biegunka. Wirus grypy został wyizolowany dopiero w 1933 roku, a zachorowania nim wywołane były już znane w V w. p. n. e.. Niejednokrotnie powodował on straszne pandemie. Najstraszliwsza z nich przypadła na okres 1918 – 1920, gdy w wyniku grypy hiszpanki zmarło ponad 20 milionów ludzi. Zakażenie wirusem zachodzi drogą kropelkową, a infekcja objawia się po 2-3 dniach od jego wtargnięcia do organizmu. Pierwsze objawy to katar, stan podgorączkowy i zapalenie górnych dróg oddechowych. Po kilku dniach pojawiają się bóle stawów i mięśni, ból głowy, wysoka temperatura, często powyżej 39° C, dreszcze, ból gardła, suchy i męczący kaszel, brak apetytu i bóle gałek ocznych. Często następuje zwolnienie pracy serca, a tętno spada do około 40-48 uderzeń na minutę. Powyższe objawy nie są charakterystyczne tylko dla grypy, która czasem może mieć przebieg bezobjawowy. Nie należy mylić grypy z przeziębieniem, czyli wirusowym zapaleniem jamy nosowo-gardłowej, które wywołują rhinovirusy, nie powodujące zazwyczaj tak groźnych powikłań jak grypa. Ta ostatnia może doprowadzić do zapalenie płuc, zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, a nawet do zapalenia rdzenia kręgowego. Wirus grypy występuje w trzech typach: A, B i C, z których najgroźniejszy jest typ A. Wszystkie dotychczasowe największe pandemie grypy były nim spowodowane. Wirusy grypy bardzo szybko mutują, co sprawia, że nie ma uniwersalnej szczepionki na tą chorobę.

 

Groźny H5N1

Szczep H5N1 to typ A wirusa, który sieje od paru miesięcy strach na całym świecie. Powoduje on doskonale wszystkim znaną ptasią grypę. Atakuje on ptaki, jak i ludzi, stwarzając poważne zagrożenie na całym świecie. Pierwsze zachorowania z jego powodu odnotowano w marcu 1997 roku, na terenie Chin. Od tej pory szczep ten rozprzestrzenił się także na inne kontynenty. Tajemniczy skrót H5N1 oznacza hemaglutyninę typu piątego i neuraminidazę typu pierwszego, które znajdują się na powierzchni wirusa. Umożliwiają one infekowanie zarówno ptaków, jak i ludzi. Wirusem tym jednak nie da się zarazić od drugiego człowieka. Nie wyprodukowano jeszcze skutecznej szczepionki przeciwko ptasiej grypie, a co ważne szczepienie przeciwko „zwykłej” grypie nie chroni przed infekcją H5N1. Nie ma na rynku także skutecznego leku, który zwalczałby tego wirusa. Dostępny jest tylko preparat o nazwie Tamiflu, który leczy same objawy i nie jest w 100% skuteczny. Symptomy zakażenia H5N1 są podobne do tych, jakie występują w przypadku „zwykłej” grypy, jednak częściej prowadzą do śmiertelnych powikłań ze strony układu oddechowego. W celu uchronienia się przed zachorowaniem, należy ograniczyć kontakty z ptactwem, zarówno dzikim, jak i domowym, myć dokładnie ręce detergentem i przestrzegać standartowych zasad higieny. Niebezpieczne są również odchody ptaków, dlatego lepiej zakazać dzieciom zabawy w piaskownicy. Pomocne w zapobieganiu chorobom wirusowym są także naturalne preparaty, które wspomagają prawidłową pracę układu odpornościowego oraz niejednokrotnie mają działanie antywirusowe. Stanowią one niezwykle cenny środek profilaktyczny, który nie wywołuje szkodliwych zamian w ludzkim organizmie. Jednym z takich naturalnych produktów jest popularny olejek pichtowy. Ma on działanie antywirusowe, przeciwzapalne i ogólno wzmacniające. Można go używać na wiele sposobów. Popularne i skuteczne są inhalacje z dodatkiem olejku pichtowego (1-2 krople na miskę lub termos gorącej wody). W razie kataru polecane jest smarowanie wnętrza nosa niewielką ilością tego olejku. W przypadku pierwszych objawów grypy należy natrzeć olejkiem piersi, plecy, dłonie i stopy; a także okolice nosa. Wszystko powtórzyć po 6-ciu godzinach. Powrót do zdrowia powinien nastąpić w ciągu dwóch, trzech dni. Należy podkreślić, że olejek pichtowy nie jest lekarstwem na ptasią grypę, jest on natomiast doskonałym środkiem wzmacniającym nasz organizm, który nie wywołuje efektów ubocznych. Pamiętajmy, że zachowując spokój i ostrożność, jednocześnie dbając o własne zdrowie, jesteśmy na najlepszej drodze do uniknięcia zakażenia wirusem H5N1, który w bieżącym roku stał się „wrogiem publicznym numer 1”.

 

Sławek Rybka

Internet: AlterMedica